Rzucam pracę

Niska pensja, szef gbur i tyran, brak możliwości awansu, ciężka atmosfera w biurze – to tylko kilka najczęstszych powodów zmiany pracy, które słyszę od swoich klientów podczas konsultacji doradczych. Być może jeden z nich dotyczy właśnie Ciebie. Czujesz, że masz dość. Już dłużej nie wytrzymasz. Nie chcesz spędzić tam ani jednego dnia dłużej. Rzucasz wypowiedzeniem.

O ile nie mamy tu do czynienia z trudnymi przypadkami, takimi jak na przykład mobbing, rezygnacja z pracy z dnia na dzień często bywa pochopną decyzją podjętą pod wpływem silnych emocji. Potem następuje twarde zderzenie z rynkiem pracy, który nie zawsze okazuje się dla nas łaskawy.

Zdefiniuj problem

Na początku określ, co jest powodem, dla którego chcesz zrezygnować z dotychczasowej pracy. To szczególnie ważne, ponieważ zdarza się, że mamy realny wpływ na poprawę obecnej sytuacji. Jako przykład możemy podać tutaj trudną relację z jednym ze współpracowników – czujemy, że nie darzy nas sympatią, nie wykazuje chęci do pomocy, albo jest niemiły. A może to my nie potrafimy do niego dotrzeć we właściwy sposób?

Tak, dobrze widzisz. Spróbuj zacząć od siebie i zmiany swojego podejścia. Liczy się tutaj odpowiedni sposób komunikacji. Nie twierdzę oczywiście, że nagle powinieneś lubić wszystkich wokół siebie. Uważam jednak, że warto zgłębić temat poszczególnych typów osobowości. W zależności od tego, czy u Twojego współpracownika przeważa typ choleryka, melancholika, sangwinika czy flegmatyka, zupełnie inaczej będzie odbierał te same komunikaty.

Doskonale pamiętam, jak rozpoczynając swoją ścieżkę zawodową i tym samym spędzając kilka godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu z cholerykiem, którego kompletnie nie potrafiłam zrozumieć, regularnie dochodziło między nami do poważnych spięć. Tak poważnych, że miałam ochotę po prostu wstać i wyjść z biura. Dzisiaj, posiadając odpowiednią wiedzę na temat mechanizmów jakie nami kierują, zdaję sobie sprawę, skąd wynika właśnie taka a nie inna reakcja drugiej osoby. Dzięki temu jestem w stanie odpowiednio tym zarządzić. Ty również dobierając właściwy sposób komunikacji do rozmówcy będziesz mógł szybciej i efektywniej uzyskać założony rezultat. Bez pretensji, uwag czy nawet krzyków.

Inną kwestią może być brak możliwości dalszego rozwoju na obejmowanym stanowisku. W pierwszej kolejności proponuję porozmawiać z przełożonym – być może razem wypracujecie satysfakcjonujące rozwiązanie, bez konieczności zmiany firmy.

Oczywiście jest wiele problemów, których nie będę tu aktualnie poruszała. Wszystko jest tutaj sprawą bardzo indywidualną, niekiedy wymagającą bardzo trudnych rozwiązań. Najważniejsze, abyś czuł się dobrze w tym co robisz i gdzie to robisz. Jeśli pomimo rozważań odczuwasz potrzebę zmian, podejmij ku temu odpowiednie kroki.

Zrób rozeznanie na rynku

Jeśli chcesz zmienić pracę, najpierw zbadaj aktualną sytuację w branży. Może się okazać, że znalezienie zatrudniania w ciągu tygodnia czy nawet miesiąca będzie niewykonalne. Jest to duży problem zwłaszcza wtedy, gdy wypowiedzenie złożone, a stan konta wyraźnie daje nam do zrozumienia, że nowe stanowisko potrzebne jest nam na już, bo lada moment stracimy płynność finansową.

Przejrzyj dostępne propozycje współpracy, odezwij się do kogo trzeba. Musisz mieć alternatywę, która pozwoli Ci na spokojne rozwiązanie dotychczasowej współpracy bez strachu, czy telefon od rekrutera z zaproszeniem na rozmowę w ogóle się odezwie, kiedy czas nagli, a do przysłowiowego garnka coś włożyć trzeba.

Ten krok daje Ci również przewagę w postaci świadomego wyboru nowego miejsca zatrudnienia, bez desperackiego rzucania się na cokolwiek. Zweryfikuj wymagania z posiadanymi przez Ciebie kwalifikacjami i wiedzą. Jeśli zauważysz, że w jakimś zakresie konieczne będzie doszkolenie się, teraz jest na to odpowiedni moment.

Pamiętaj również o solidnych narzędziach wykorzystywanych w procesie poszukiwania pracy. Profesjonalne CV (jak i profil na LinkedIn) ukazujące silne strony Twojej kandydatury to obecnie już absolutna podstawa. Nie raz zgłaszają się do mnie zrezygnowani klienci, u których kilka miesięcy poszukiwań nie przyniosło oczekiwanych efektów. W wielu przypadkach wystarczyło stworzyć dokument od nowa, zwracając uwagę na specyfikę rynku i aktualne trendy oraz wydobyć silne strony kandydata, aby w krótkim czasie otrzymać informację, że klient podpisał właśnie umowę o pracę 🙂

Zdobądź wymagane kompetencje

Zapisz się na kurs (nawet internetowy), zbierz fachową literaturę, prześledź trendy rynkowe. Nie musisz od razu wymachiwać przed rekruterem teczką z dyplomami i certyfikatami, ale pokaż, że masz chociaż podstawową wiedzę lub umiejętności wymagane na wybranym stanowisku. Jest to ważne szczególnie, kiedy planujemy całkowitą zmianę branży lub rangi stanowiska. Jeśli dysponujesz odpowiednią ilością czasu oraz funduszy na podnoszenie kwalifikacji, warto rozważyć studia podyplomowe. Nie zabierają tyle czasu co zaczynanie nowego kierunku od podstaw, a stają się dużym atutem naszej kandydatury.

Płynnie przejdź z jednego miejsca do drugiego

Kiedy zapewniasz sobie odpowiednie zaplecze czasowe na zbudowanie solidnych fundamentów pozwalających efektywnie nawiązać współpracę z nowym pracodawcą, oszczędzasz często nie tylko czas potrzebny na masowe wysyłanie aplikacji, pieniądze (które potrafią uciekać w błyskawicznym tempie), ale przede wszystkim swoje nerwy, zmniejszając stres związany ze strachem, czy uda Ci się na czas znaleźć nową pracę.

A na koniec życzę Ci, abyś nie musiał szukać pracy, ale by to praca znajdowała Ciebie 😉

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *